Inwestycje alternatywne
Pod tym hasłem w Internecie można znaleźć wiele stron, które skrupulatnie opisują wyłącznie inwestycje alternatywne. Zaczęłam bliżej zapoznawać się z tematem i wczytywać w treść. Niestety, różnorakie inwestycje kryjące się pod ową alternatywnością brzmią bardzo zagadkowo. Szczególnie nurtowały  mnie fundusze hedgingowe private equity i venture capital, p2p lending (czy nie da się tego wyrazić po polsku?) czy choćby art banking, choć akurat to udało mi się rozszyfrować dzięki podstawowej wiedzy z języka angielskiego (co oznacza inwestowanie w sztukę).
Przewertowałam wiele specjalistycznych artykułów, zanim udało mi się wyciągnąć konkretne wnioski. Otóż, każda inwestycja niesie ze sobą ryzyko – im wyższe ryzyko, tym wyższy zysk rekompensujący to ryzyko. Zatem decydując się choćby na fundusz hedgingowy powierzamy nasze pieniądze instytucji, która za zarządzanie naszymi środkami pobiera opłatę i decydujemy się na duże ryzyko inwestycyjne, któremu towarzyszy możliwość osiągnięcia wysokiej stopy zwrotu z inwestycji.
Zasadniczą różnicą w porównaniu z tradycyjnymi funduszami jest uregulowanie prawne – fundusze hedgingowe nie są objęte tak restrykcyjnymi przepisami prawnymi.
Ponadto są o wiele bardziej elastyczne ze względu na możliwość wykorzystania różnych instrumentów (nie tylko akcje i obligacje, ale i kontrakty terminowe, swapy, opcje, arbitraż itp.)
Private equity oznacza inwestowanie na prywatnym rynku kapitałowym korzystając na przyroście wartości zainwestowanego kapitału. Innymi słowy – dzięki dokapitalizowaniu firm mają one środki na badania i rozwój nad nowymi produktami, technologiami, znajdują także pieniądze na pokrycie bieżących zobowiązań. Venture capital jest jednym ze sposobów na realizowanie private equity, pozwala inwestorom finansować innowacyjne, choć bardzo ryzykowne projekty inwestycyjne. Instytucje zajmujące się venture capital przejmują na siebie ryzyko w zamian za udział w znacznej części zysków osiągniętych w wyniku przeprowadzenia takiego przedsięwzięcia.
O p2p lending słychać w Polsce coraz więcej. Idea polega na finansowaniu pożyczek innych osób. Dzięki temu zainwestowane pieniądze zamiast wrzucać na lokaty bankowe powierzamy innym użytkownikom serwisów społecznościowych. Pracownicy serwisów biorą odpowiedzialność za dopuszczenie do korzystania z platformy wyłącznie osób o nienagannej opinii i historii kredytowej. Inwestorzy tylko decydują, czyje pożyczki sfinansować, czyli komu powierzyć swoje pieniądze.
Dzięki temu opłaty są znacznie niższe niż w przypadku kredytów (pożyczek) oferowanych przez banki, a i tak dużo bardziej opłaca się zainwestować w pożyczki niż lokaty czy konta oszczędnościowe. Ryzyko? Kwestia upodobania. Często równie ryzykowne jest zainwestować w akcje jak pożyczka dla użytkownika JanKowalski, a czasem spłaty następują tak często, że nie można nadążyć z reinwestowaniem. Bo to właśnie reinwestowanie jest podstawowym założeniem serwisów p2p lending. Dzięki temu dochodzi do pomnażania środków inwestorów bez konieczności dokonywania kolejnych wpłat inwestorskich, a tym samym do finansowania coraz większej liczby pożyczek. Podobnie jak w przypadku dopisywania i przeznaczania na reinwestycję odsetki od lokaty.
Te i inne przykłady inwestycji alternatywnych możnaby mnożyć, a i tak nie da się tego opisać w jednym artykule.
Ważne jest, aby każda inwestycja była zyskowna – mniej lub bardziej, byleby nie stracić. Takie jest podstawowe założenie inwestowania.
 
Kredyty Pożyczki